Opis. Francja, 1787 rok. Podczas badania serii tajemniczych zabójstw Joseph Guillotin - przyszły twórca znanej na całym świecie gilotyny - odkrywa nieznanego wirusa. Choroba szybko rozprzestrzenia się wśród francuskiej elity, wywołując u arystokratów żądzę mordowania zwykłych ludzi, co wkrótce doprowadza do rewolucji
Dlaczego rewolucja zjada własne dzieci? 1080p. Wojna Idei . 08:42. Jak zachowałbyś się na wojnie? | This War of Mine. 1080p. Wojna Idei . 11:35.
Liceum PolskiMatematykaChemiaFizykaInformatykaAngielskiNiemieckiFrancuskiGeografiaBiologiaHistoriaWOSWOKPOReligiaMuzykaPlastyka Gimnazjum PolskiMatematykaChemiaFizykaAngielskiNiemieckiHistoriaBiologiaGeografiaWOSMuzykaPlastykaReligiaZAMÓW PRACE Rewolucja zjada własne dzieci to powiedzenie o czasach rewolucji francuskiej. Uzasadnij tę tezę na podstawie losów twórców rewolucji. Mówiąc o historii mamy na myśli minione dzieje, wypracowane przez społeczeństwo w okresie pewnych wydarzeń: wojen, pokojów, umów społecznych, ewolucjach, a także i rewolucjach. Bogate tło konfliktów politycznych w drugiej połowie XVIII w. spowodowało wybuch rewolucji francuskiej, która wyrodziła utarte do dziś, prawdziwe powiedzenie, iż ?rewolucja zjada własne dzieci?. Na podstawie przytoczonych poniżej faktów postaram się udowodnić słuszność tej tezy. Rewolucja francuska to gwałtowny przewrót gospodarczy i polityczny w państwie. Jednak jej zalążki utworzenia były widoczne wśród obywateli znacznie wcześniej. Sprzeciwienie się społeczeństwa francuskiego, tj. trzeciej warstwy, stanowiącej około 96%, na wniosek podniesienia podatków; złe rządy króla Ludwika XVI oraz gwałtowne szerzenie nowych poglądów oświeceniowych spowodowało w rezultacie bunt i dało początek pierwszym zamieszkom. Zburzenie natomiast Bastylii stało się bezpośrednią przyczyną, ?tu i teraz?, rozpoczęcia rewolucji. Rewolucjoniści rozpoczęli swoje działania od stolicy, jednak tylko kilka dni potrzebowali na to by fala buntu zalała całą Francję. Postanowili dziać siła. Niszczono zabytki, budynki urzędników, klasztory. Mordowano bogatą szlachtę stojącą na wysokich stanowiskach. W ten czas ważnym wydarzeniem było uchwalenie 26 sierpnia 1789 roku Deklaracji praw człowieka i obywatela. Miała ona na celu zrównać stan trzeci ze szlachtą i duchowieństwem. Król jednak odciął się od przywileju podpisania umowy nowego prawa. W ten oto sposób w społeczeństwie wykształciły się ugrupowania początkowo wspólnie realizujące jeden program. Z czasem sytuacja uległą zmianie. Ciągłe morderstwa, zamieszki i niszczenie mienia publicznego spowodowało także i wrogość pomiędzy sojusznikami. Po zaledwie kilku latach Francję ogłoszono republiką. Rządy króla zostały zniesione, a on sam został skazany na śmierć. Na czele rządów stał Komitet Ocalenia Publicznego. Dalsze podziały w sferze politycznej doprowadziły w konsekwencji do powstania takich ugrupowań, że osoby stojące na ich czele, wcześniej wierni współpracownicy, stały się dla siebie głównymi wrogami. Georgesa Dantona, Maksymiliana Robespierre, oraz Jaccques Herbert ? dzieci rewolucji, jej współtwórcy zaczęli prowadzić agresywną politykę wyniszczającą. Nie musiało minąć wiele czasu, aby stwierdzić, że polityka ta była ich klęską. Herbert jako pierwszy został skazany na śmierć. Przyczynili się do tego osoby zasiadające naprzeciwko niego, Robespierre i Danton. Wkrótce Danton zaproponował zaprzestanie terroru. Te działania nie spodobały się Robespierre?owi, który wyeliminował nieprzyjaciela ze społeczeństwa skazując go na zgilotynowanie. Trzy miesiące później te społeczeństwo pozbyło się w podobny sposób i jego Wszystkie zebrane informacje, będące całością pracy potwierdzają tezę, że ?rewolucja zjada własne dzieci?. Na przykładzie trzech wybitnych, chodź niezbyt pozytywnych postaci tamtego okresu, teza została udowodniona. Państwo rzymskie po upadku Cesarstwa Zachodniego Państwo rzymskie po upadku Cesarstwa Zachodniego PAŃSTWO RZYMSKIE PO UPADKU CESARSTWA ZACHODNIEGO Od 476 dawna pars occidentalis przestała istnieć faktycznie, kilka lat później formalnie. Został teraz tylko jeden cesarz roszczący sobie pretensje do władzy nad cał... Polski Przemysł Stoczniowy – informacje podstawowe Polski Przemysł Stoczniowy – informacje podstawowe (PROSZĘ OTWORZYĆ ZAŁĄCZNIK!!) I. SYTUACJA w POLSKICH STOCZNIACH NA POCZĄTKU LAT 90-tych. Polskie stocznie w Polsce, w warunkach gospodarki centralnie planowanej, traktowane były instrumentalnie. Podstawowa cz... Biografia Henryka Sienkiewicza Biografia Henryka Sienkiewicza Od lat z górą 100 jest pisarzem w Polsce najpoczytniejszym - potwierdzają to badania nad czytelnictwem - oraz autorem polskim o największej popularności w świecie. Jego utwory w kraju stale osiągają wysokie nakłady, a "Quo vadis" powieść z cza... Advent und Weihnachten Advent und Weihnachten Advent und Weihnachten. Dies ist fr viele Menschen die schnste Zeit im Jahr. Das Wort Advent“kommt aus der lateinischen Sprache und bedeutet "Ankunft" des dauert vier Wochen. In der Adventszeit bereiten die Leuten sich auf Weihnachten vor. Es ist Zeit voller Spannung,Vorfreude un... Hasła pozytywizmu polskiego i europejskiego, ramy czasowe epoki Hasła pozytywizmu polskiego i europejskiego, ramy czasowe epoki RAMY CZASOWE EPOKI · na zachodzie Europy lata 30-te XIX w. do 70-tych XIX w. · W Polsce od 1864 (upadek powstania styczniowego) do przełomu lat 80 i 90 XIX w. Cała epoka skupiona jest wokół nauki i jej gwałtownego rozwoju. F... Teatr grecki. Teatr grecki. Początki teatru greckiego datuje się na VI w. Słowo "teatr" pochodzi od greckich wyrazów teatos - dostrzegalny, teates - widz i teatron - miejsce dramatycznych przedstawień. Prawdziwy początek teatru ma jednak swój początek w czasach prehistorycznych i wywodzi s... Studia AdministracjaHistoriaPolitologiaPrawoSocjologiaPolitykaEtykaPsychologia DziennikarstwoFilozofiaPedagogikaEkonomia Rachunkowo¶ćLogistykaReklamaZarz±dzanieFinanseMarketingStatystykaTechniczneInformatyczneAngielskiNiemieckiArchitekturaMedycynaRehabilitacjaTurystykaKosmetologia studia szkoła streszczenie notatka ¶ci±ga referat wypracowanie biografia opis praca dyplomowa opracowania test liceum matura ksi±żka
Znajdź odpowiedź na Twoje pytanie o Wypracowanie o Rewolucji Francuzkiej i niepodległości stanow zjednoczonych . Prosze aby to bylo jedno , aby wspomniano rowni…
Mówiąc o historii, mamy na myśli minione dzieje, wypracowane przez społeczeństwo w okresie pewnych wydarzeń: wojen, pokojów, umów społecznych, ewolucjach, a także i rewolucjach. Bogate tło konfliktów politycznych w drugiej połowie XVIII w. spowodowało wybuch rewolucji francuskiej, która wyrodziła utarte do dziś, prawdziwe powiedzenie - "rewolucja zjada własne dzieci". W totalitarnej Wielkiej Brytanii społeczeństwo jest skutecznie zastraszane, terroryzowane i manipulowane przez aparat władzy. Jedyną osobną, która nadal pragnie walczyć z system i stawia opór, jest enigmatyczny bojownik odziany w maskę Guya Fawkesa. Ów mężczyzna o kryptonimie V (Hugo Weaving) dokonuje zamachów na ośrodki masowego przekazu, aby rozbudzić w ludziach pragnienie wolności i zaszczepić poczucie buntu. Jedną z takich osób jest Evey Hammond (Natalie Portman). Młoda kobieta wkrótce odkrywa, że tajemniczy V nie jest zwykłym terrorystą, lecz moralną ostoją wszelkich szlachetnych idei. Żyjemy w czasach, w których kino rozrywkowe zostało zdominowane przez ekranizacje i adaptacje widowisk komiksowych, głównie superbohaterów. Zanim jednak każda duża wytwórnia w Hollywood stworzyła swoje własne uniwersum i wydawała kilka filmów rocznie, ekranizacje kultowych komiksów były rzadkością. Przełom nastał w 2005 roku, gdzie stylistycznie zachwyciło nas "Sin City" Roberta Rodrigueza i Franka Millera, Christopher Nolan zapoczątkował nowe podejście do konwencji "Batmana", a David Cronenberg pokusił się o jedną z najdojrzalszych adaptacji komiksowych w dziejach kina ("Historia przemocy"). Do listy tych wspaniałych filmów należy dopisać "V jak Vendetta", czyli ekranizację kultowego komiksu Alana Moore'a. Film Jamesa McTeigue'a wyreżyserowany na podstawie scenariusza braci Wachowskich wygląda jak idealne połączenie anarchistycznego (nieco grunge'owego) stylu Finchera z klimatem powieści Orwella, a wszystko to okraszone obłędną warstwą wizualną i świetnym aktorstwem. "V jak Vendetta" nie jest tylko pustym frazesem, sloganem reklamowym, w którym fabuła służy jedynie jako pretekst do sklecenia kilku efekciarskich scen akcji. To trzymająca w napięciu historia o odwadze, buncie i pokazaniu człowieka jako indywidualności, którą tak ciężko zachować w dzisiejszych czasach. Do historii kina przeszła płomienna przemowa tytułowego bohatera, a enigmatyczna maska stała się symbolem walki ze strukturami jakiejkolwiek władzy. Chyba nikomu nie trzeba przypominać ACTA? Na pochwałę zasługuje cały kolektyw aktorski, szczególnie Natalie Portman, która do roli zgodziła się zgolić włosy na głowie, ponadto zagrała jedną z najciekawszych ról w swojej jakże spektakularnej Weaving fantastycznie gra... głosem. Gwiazdor znany z takich klasyków jak "Matrix" czy "Władca Pierścieni" jest jednym z najlepszych charakterystycznych aktorów, a rola w obrazie McTeigue'a tylko to potwierdza. "V jak Vendetta" to pozycja obowiązkowa nie tylko dla wszystkich miłośników kina komiksowego czy science-fiction (które lada dzień może stać się rzeczywistością), ale to po prostu świetnie zrealizowane i mądre kino. W czasach niekończących się sequeli i uniwersów filmowych warto wrócić do jednego z najlepszych obrazów 2005 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (9 głosów).Do oglądania filmu zasiadłam z zerową wiedzą na temat opowiadanej przez niego historii, jako że nigdy wcześniej nie zetknęłam się z dziełem Moore'a i Lloyda. Już po ... więcejzdaniem społeczności pomocna w: 71%Z jednej strony dziwny facet w masce posługujący sie pseudonimem "V", ubrany jak muszkieter, mający bzika na punkcie daty piątego listopada - do tego świetnie władający ... więcejzdaniem społeczności pomocna w: 44%
1059 godzin bajek dla dzieci. Włącz CDA Premium w mniej niż 2 minuty! Dlaczego rewolucja zjada własne dzieci? 1080p. Wojna Idei . 17:56. Czy Iluminaci nami
Fundamentami tego wpisu niech będą trzy obrazy. Dwa z nich wyjęte są z ostatnio obserwowanej publicznej sceny, trzeci zaś pochodzi z filmu i od razu uprzedzam, że będzie on nieco drastyczny. Nie da się jednak go pominąć bez szkody dla ilustracji myśli, jaką chcę tu wyrazić, choć – i o tym z góry trzeba też uprzedzić – myśl ta do łagodnych wcale nie należy. Pierwszy obraz, to wielki konflikt i degradacje w amerykańskiej wojennej marynarce. Od pewnego czasu do załóg łodzi podwodnych bez żadnych oporów rekrutuje się kobiety, stało się zatem tak, że stanowiły one około trzydziestu procent załogi podwodnego okrętu z atomowym stosem, niosącego na pokładzie balistyczne pociski dalekiego zasięgu. Z głowicami jądrowymi, ma się rozumieć. Służba na takim okręcie ma tą specyficzność, że czasem trzeba wiele tygodni przebywać pod wodą. Załoga – młode kobiety i młodzi mężczyźni – przebywa więc stłoczona tygodniami w maleńkich pomieszczeniach, mija się w wąziutkich korytarzach, przebywa w zupełnej izolacji od rodzin i przyjaciół, bo przecież taki okręt musi ciszę radiową zachowywać, prócz tego, że pewnie i rygor ciszy na pokładzie obowiązuje, wróg bowiem ma urządzenia gotowe dźwięki podwodne wysłyszeć i po hałasie upuszczonego w maszynowni młotka okręt namierzyć. Jest więc dość cicho, jest pełna izolacja i jest ciasno. Dodatkowo podlega załoga wielu stresom. Nie jest to na razie, na całe szczęście stres bojowy, nie mówimy tu zatem o strachu przed śmiercią, przed zalaniem wodą pod gigantycznym ciśnieniem, przed wybuchem, uduszeniem, śmiercią od promieniowania z nieszczelnego stosu, przed uwięzieniem w okręcie, który po bojowym uszkodzeniu mógłby nie być w stanie się wynurzyć, przed poparzeniem w pożarze, przed popełnieniem błędu prowadzącego załogę, a może i całą armię do porażki i przed winą z powodu takiego błędu – nie. O tym wszystkim wcale nie mówimy i ta załoga złożona z kilkudziesięciu młodych mężczyzn i kilkudziesięciu (choć nieco mniej) młodych kobiet nie takiemu stresowi na razie jest poddana. Póki co jest to tylko zwykły, bez porównania mniejszy stres związany z tym, że wykonuje się trudne ćwiczenia, złożone grupowe procesy wymagające koncentracji i jest się bez przerwy pod czyjąś obserwacją, cały czas na maleńkiej przestrzeni – młodzi mężczyźni i młode kobiety. Których troszkę mniej. To bardzo obciążające, szczególnie gdy coś nie wychodzi. A zwykle nie wychodzi coś, kiedy ćwiczy się trudne procesy. Przy okazji, gdyby to komuś umknęło, ci mężczyźni są żołnierzami, nie projektantami mody na przykład. Kobiety także. Po kilku tygodniach mężczyźni stworzyli w sieci podwodnego okrętu plik, lub może aplikację, w której oceniali atrakcyjność członkiń załogi i opisywali, co by z nimi zrobili. Ten komputerowy zasób nazwany został listą gwałtu. Nie wiem przez kogo. Czy była to nazwa używana na pokładzie, czy tak nazwały to członkinie załogi, gdy wpadły na ślad tego pliku, czy może nazwę tę stworzyli dziennikarze, gdy się dowiedzieli o sprawie? Trudno powiedzieć. Dziś jednak pod taką nazwą plik ten funkcjonuje w publicznej dyskusji, przez co różnica między czynem a fantazją zostaje zatarta najmocniej, jak to możliwe. Historia tego pliku mogłaby być podobna jak na przykład historia facebooka, który też powstał z czegoś takiego. Face – book, czyli „książka twarzy” początkowo był uczelnianą aplikacją stworzoną przez chłopaków dla komentowania zdjęć koleżanek z akademika. I po prostu nieco go przerobiono. Powstał, ponieważ młodzi mężczyźni komentują między sobą atrakcyjność fizyczną kobiet, które widują, prawdopodobnie tak samo jak młode kobiety komentują między sobą atrakcyjność mężczyzn. Tak się przynajmniej działo jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, gdy kręcono serial Seks w wielkim mieście, który dosłownie roi się od takich kobiecych dyskusji. Tu jednak dyskutowali mężczyźni, marynarze floty wojennej na podwodnej łodzi. Nie doszło do niczego, prócz wpisów w tej aplikacji, a dokładnej ich treści za bardzo nie znamy. Wiemy jednak, że gdy jedna z członkiń załogi znalazła plik, złożyła donos. Który początkowo kapitan okrętu zlekceważył, uznając całą rzecz za wygłup. Stopniowo jednak nadano szeroki bieg sprawie i z czasem i kapitan i wielu innych wysoko postawionych dowódców amerykańskiej wojennej marynarki doczekało się degradacji. Na głowy członków załogi okrętu także posypały się srogie kary. Nie za gwałt i chyba nie za jego planowanie, ale za stworzenie pliku w którym wspólnie fantazjowali o koleżankach z podwodnego statku. Zostawię to na razie bez komentarza, na ten bowiem przyjdzie czas później, gdy dojdziemy do etapu syntezy tych wszystkich historii. Tymczasem przejdźmy do drugiej sceny z publicznego życia. Joanna Scheuring-Wielgus, dawniej z Nowoczesnej, dziś z partii Wiosna, stała się bohaterką skandalu po tym, jak opublikowano w prasie wieść, że oddała do schroniska dwa swoje psy. Reakcja na tę wiadomość była bardzo żywiołowa i właściwie do dziś posłanka jest w internecie hejtowana. Próby tłumaczenia, że miała alergię, że zmieniła dom z ogrodem na mieszkanie, sprawa miała miejsce podczas jakichś jej zakrętów życiowych, zdaje się znała właścicielkę schroniska, a psy mają już nowego właściciela – wszystkie te wyjaśnienia nie tylko sytuacji nie polepszyły, ale zdaje się, że nawet jeszcze mocniej rozjuszyły komentatorów. Wielgus ma większy kłopot, niż by miał w tej sytuacji ktoś z drugiej strony politycznej sceny, bowiem przywiązanie do domowych zwierząt i bliska relacja z nimi jest nieodzowną częścią progresywnego społecznego modelu. Paradoksalnie to, co lewa strona wyśmiewa u Kaczyńskiego, czyli brak życia rodzinnego i przywiązanie do kotów, jest w pewnym sensie modelem realizowanym przez olbrzymią część stronników partii postępowych. Po tej stronie rodziny możesz nie mieć, bylebyś miał zwierzęta i je kochał. W tym miejscu muszę czytelników rozczarować. Ten artykuł nie będzie oceną Pani Scheuring-Wielgus, ani w sensie jej obrony, ani jej potępienia. Nie będzie też żadną próbą dodania do tej sprawy jakiejś nowej wiedzy. Z kilku oczywistych przyczyn. Po pierwsze, że to jest blog analizujący politykę i zjawiska kultury z psychoanalitycznej perspektywy, a nie blog moralistyczny. Po drugie, że żadna dla mnie rozkosz stać się sędzią brata mego, albo i bliźniej. Tego typu czynności dają swoją juissance, czyli mówiąc językiem ludzkim dziką satysfakcję linczów, kamienowań, walk plemiennych i wszelkich tego rodzaju ulubionych rozrywek ludzkości, to pisanie jednak nie ma być takiej satysfakcji narzędziem, a Wiedzy. Po trzecie wreszcie, że cóż ja ostatecznie wiem tutaj o faktach, prócz tego, że z mediów najbardziej cenię Radio Erewań. Szkoda czasu. Warto jednak wziąć tę historię jako obraz właśnie – pewien element zbiorowej wyobraźni, gdzie mamy oto historię (obojętne na ile prawdziwą) o lewicowej działaczce, o której wszyscy myśleli, że kocha zwierzęta, jak każda lewicowa działaczka kochać powinna, a ona nagle okazuje się, oddała. Czyli jaki z niej polityk, skoro oddała psa? Podkreślam – to nie moje. To zbiorowe, a ja tylko tu powtarzam, syntetyzując to zbiorowe zdanie w takim oto kształcie: jaki to polityk, który może oddać psa do schroniska? O to pytają dziś wyborcy i co ciekawe, pytają o coś takiego całkiem na poważnie. Wyborcy pytają, jak polityk może oddać psa do schroniska i wyborcy odpowiadają, że w żaden sposób. No nie może. I czynią to całkiem na serio. Uprzedziwszy raz jeszcze, że wpis nie jest o Scheuring-Wielgus i uprzedziwszy, że komentarze potępiające bądź biorące w obronę tę realną osobę, tudzież rozważające jak dalece dotkliwa może być alergia będę natychmiast wywalał jako czysty off-topic przechodzę więc do trzeciego obrazu. Tym razem filmowy. Czy pamiętacie Państwo serial House of Cards? W pierwszym odcinku już mamy tę okropną scenę. Główny bohater – genialny w pewnym sensie, lecz także absolutnie makiaweliczny polityk – wchodzi na sytuację w której samochód przejechał psa. I pies zdycha na jego oczach. Jest on i pies i jest ciemno. Co robi bohater? Robi coś, co dla nas wszystkich byłoby niewyobrażalne, jednak właśnie tego typu sceny dawały napęd temu serialowi i to właśnie ich etyczna dwuznaczność, ten szczególny niepokój z jakim widza miały pozostawiać, to właśnie sprawiało, że serial był tak popularny. Co więc on robi? Dusi psa. Rękami. Straszne. Choć z drugiej strony dusi psa, który i tak by ponoć już nie przeżył. Sam dokonuje jakby jego humanitarnego uśpienia. No ale straszne, na pewno byśmy tak nie zrobili. A on zrobił. Osobiście, rękami i realnie. Śmiało dokonał tak niewyobrażalnie dramatycznego moralnego wyboru i nie wahał się w tym ani chwili, po czym przeszedł od razu do tego, co było treścią jego życia. Do bycia politykiem. I w dalszej części filmu dowiadujemy się, że to to samo. Bo cały film jest już właściwie tylko do tej sceny dodatkiem. Jego główna myśl i cały dramatyzm polityki się całkowicie w tej scenie zawierają. Czemu zatem serial był popularny? Bo pokazywał o polityce taką prawdę, która była oczywistością dla ludzi w czasach dawniejszych, ale o której dziś już absolutnie nie chcemy nic wiedzieć. Jakaż to prawda? Ano taka, że uprawiając politykę musisz czasem poświęcić Kurdów, żeby Turcja pozostała w NATO. Albo bronić Kurdów przed Turcją, biorąc na siebie ryzyko, że Turcja wejdzie w sojusz z Rosją i zaanektuje Grecję, przy bezsilnej bierności europejskich rządów. Musisz oddać narody wschodniej Europy we władanie psychopacie takiemu jak Stalin, żeby wojna światowa mogła się zakończyć, zamiast przeistoczyć się w konflikt jądrowy. Musisz wybrać, czy zbombardujesz Serbów, czy Bośniaków. Czy opowiesz się za Izraelem i przymkniesz oko na okropieństwa Strefy Gazy, czy opowiesz się za jego przeciwnikami i doprowadzisz do kolejnej wojny Jom-Kipur, tym razem być może z całkiem innym wynikiem. Musisz rozmawiać z Kim Dzong Unem i podawać mu rękę. Zrobić sobie z nim zdjęcie i się na zdjęciu uśmiechać. Musisz kupować czołgi i brać pod uwagę, że trzeba będzie ich użyć. Musisz bombardować państwo ISIS, żeby skończyły się rzezie, a później musisz instruować żołnierzy, by nie chwalili się zwycięstwem i nie epatowali zdjęciami z wyzwalania niewolników, by nie wywołać konfliktu w Europie między napływowymi muzułmanami a rdzenną ludnością. Współczesna postępowość obiecuje, że politykę będzie można uprawiać inaczej. Że przestanie być ona walką na śmierć i życie, grą interesów, grą ambicji, częścią wiecznej wojny, a stanie się areną realizacji humanistycznych wartości, a nawet więcej, bo nie ma być ona areną do realizacji wartości stawiających w centrum człowieka, takiego człowieka jaki istnieje, tylko ma ona stać się areną realizacji wartości tworzących jakiegoś nowego człowieka. Który jeszcze nie istnieje, ale już jest w śmiałych społecznych projektach. Mój Boże... Jak dalece oderwana od rzeczywistości jest ta obietnica, można tylko pokazać na przykładzie, a idealnym przykładem jest opowieść o awanturze na podwodnym statku. Jak dalece oderwanym od realności trzeba być, żeby uwierzyć, że da się zamknąć młode kobiety i mężczyzn w takich warunkach na długie tygodnie i że do czegoś takiego nie dojdzie? W sensie – nie do gwałtu przecież – bo nikt nie miałby śmiałości twierdzić, że w stresie bojowym i po długich miesiącach izolacji musi tam zacząć dochodzić do gwałtów. Nie. W to nie wierzymy. Mowa o tym, że wierzy ktoś, iż nie dojdzie do napisania przez kogoś takiego pliku. Bo pamiętajmy, że to istnienie pliku komentującego (nie wiemy jakim językiem) atrakcyjność koleżanek było przyczyną szoku amerykańskiej admiralicji. To jeszcze mało. Jak dalece oderwanym od rzeczywistości trzeba być, żeby dać tak zbudowanemu zespołowi stos atomowy i rakiety wyposażone w głowice, by zespół z tak destabilizującym czynnikiem jak mieszana załoga w zupełnej izolacji i stresie miał te śmiercionośne zasoby w swej pieczy? Jest coś głęboko zadziwiającego w tym pomyśle – zamknąć takich mężczyzn – sprawnych fizycznie, rywalizacyjnie nastawionych, skłonnych do ryzyka samców wypełnionych testosteronem – z młodymi kobietami w ciasnej łodzi podwodnej na całe miesiące i oczekiwać.. Właściwie czego? Że to się nie zdarzy? Że zaczną wspólnie rozważać teorię gender? Że któregoś dnia po tych miesiącach izolacji nie oszaleją tam do tego stopnia, że nie zaczną do siebie strzelać wzajemnie, uruchamiając w końcu coś, czego na pewno uruchomić nie powinni? Ten pomysł jest tak dziwny, że aż każe zadawać pytanie, o co naprawdę tu chodzi. O stworzenie Nowego Człowieka? Nie wiemy. Nie ma kogo pytać. Wiemy tyle, że i tam nikt nie zapyta, bo nikt już w amerykańskiej armii nie ma dość odwagi, by przeciwstawić się otwarcie takim pomysłom i armia woli dać taki okręt podwodny z głowicami jądrowymi mieszanej załodze i zanurzyć go pod wodę na długi czas, niż ryzykować oskarżenia o seksizm, nieuchronne gdyby ktoś powiedział głośno i wprost o tym, co w sposób oczywisty musi tam się zdarzyć. Gwałt oby nie, ale nic dobrego na pewno. Publiczność całkiem poważnie bierze pod uwagę nie tylko to, że się nic nie zdarzy, że da się to zrobić, jakiegoś nowego człowieka pod tę wodę w tej łodzi zanurzyć, ale nawet bierze poważnie i to, że wprowadzenie takich mieszanych załóg może być środkiem do jakiejś głębokiej społecznej przemiany. Budowy świata, w którym takie łodzie podwodne w ogóle już przestaną być potrzebne. Oczywiste jest, że jedyne, czym to może się skończyć, to kompletny chaos i demoralizacja takiej armii i jej klęska w starciu z przeciwnikiem, który swoje okręty obsadza tak pragmatycznie, jak i pragmatycznie w innych sferach działa. Co oni by zrobili w tym okręcie w czasie wojny, gdyby z nikim się nie można było skontaktować i gdyby trzeba było z tym tematem tam siedzieć jeszcze przez pół roku, a na każdego przypadałoby pięć metrów sześciennych? Co po takim pół roku taka załoga by zrobiła, gdyby ją nagle wykrył chiński niszczyciel, że już przez litość nie wspomnę o irańskich śmigłowcach? Może opowiedzieliby im o lepszym świecie, pełnym harmonii, który zbudowali przez miesiące tam pod wodą. Tymczasem tu na powierzchni obietnica tego „lepszego świata” może być wypowiadana tylko wtedy, kiedy milczy się na temat ludzkich głów zatkniętych na tyczki w państwie ISIS i może w tym niesamowitym milczeniu, jakie otacza pokonanie ISIS – największe militarne zwycięstwo Zachodu od wielu wielu lat, w milczeniu tym nie ma chęci uniknięcia konfliktów w europejskich krajach, ale jest w tym milczeniu pragnienie ocalenia tej iluzji o możliwości zbudowania nowego człowieka i nowego świata. Ponieważ temat jest trudny, a wnioski nieoczywiste, chciałbym jak tylko można uniknąć nieporozumień, przez które cały wysiłek tego tu pisania poszedłby na marne. Nie twierdzę w żadnym miejscu, że polityk jest usprawiedliwiony postępując źle ze zwierzęciem. Nie twierdzę tego, gdyż nie jestem moralistą i nie moją jest rzeczą oceniać, kto i kiedy z czego jest usprawiedliwiony. Twierdzę jedynie, że świat w którym poważnie rozważamy kwalifikacje polityków na podstawie takich decyzji jest światem, w którym aby to robić musimy wypierać ze świadomości fakt, że politycy każdego dnia muszą robić rzeczy o wiele gorsze. Chyba, że w ogóle nie uprawiają polityki zagranicznej, a jedynie jakiś rodzaj wewnętrznego showmaństwa, nie związanego z załatwianiem jakichkolwiek realnych konfliktów. To, że właśnie takie tematy stają się elementem polityki świadczy o tym, że zapomnieliśmy kompletnie czym ona naprawdę jest, jakie tematy reguluje i jakimi środkami naprawdę to robi. Efektem tego może być tylko druzgocąca klęska. Ale faktem jest też, że zapomnieliśmy o tym właśnie dzięki temu, że to teoretycy tej strony nam to obiecywali. Twierdzili, i ciągle utrzymują, że da się uprawiać realną politykę – taką w której istnieje Turcja, NordStream2, państwo ISIS, katastrofa klimatyczna i nadciągające 30 milionów uchodźców, politykę w której istnieje dwa miliony chińskich żołnierzy – że da się taką politykę uprawiać nie dusząc psa, tak jak to uczynił bohater wspomnianego tu wyżej serialu. To infantylna wiara. Postępowy projekt społeczny tworzy fikcję nowego człowieka, która to fikcja na tyle jest wymagająca, że z czasem nawet twórcy tego projektu okazują się do tej wizji nie dorastać. Nie mogą dorastać, bo człowieka o którym opowiada ich projekt nie ma, tak jak nie ma żołnierzy zdolnych odbyć taki rejs, jakiego domaga się amerykańska admiralicja od tych kilkudziesięciu nieszczęsnych ofiar ideologicznego obłędu. Ofiar płci obojga. Taki człowiek nie istnieje, więc nie są tacy także ci, którzy nadejście tego nowego człowieka obiecują i to okazuje się prędzej, czy później. W efekcie z tych, którzy wysyłali na szafot, z tych którzy mechanizm oceny i wykonania moralnych wyroków latami doskonalili nagle stają się ofiarami stworzonego przez siebie systemu i nagle to oni stają na szafocie. Tak rewolucja zjada własne dzieci i przykłady by można tu mnożyć. Kilka dni temu obserwowałem dyskusję. Komentowano klip wyborczy Scheuring-Wielgus, nad którym obecnie znęcają się internauci. Już wtedy się komentatorom nie podobał, ale obiektem krytyki była raczej forma. Jeden z dyskutantów napisał, że w dzisiejszych czasach żeby klip wyborczy był dobrze odebrany, Wielgus powinna usiąść na czołgu i opowiedzieć, co konkretnie zamierza zrobić, kiedy przyjdzie tu 30 milionów klimatycznych uchodźców, albo przyjadą czołgi Putina, tak jak zajęły Krym. Nie napisano, że mówiąca ma obiecać wojnę. Wszak siedząc na czołgu można na przykład obiecać, że choćby nie 30, a i 300 milionów przyszło, ten oto czołg będzie ciągnikiem, który pomoże dowozić im wodę. Co zaś do czołgów Putina, w sumie nie wiem. Palikot mówił kiedyś, że by wpuścił. Tak czy siak domagano się opowieści o zderzeniu z realnym problemem. Elementem odpowiedzi było zdanie umieszczone na jej końcu, a brzmiało ono „czołg pominę”. Czołg pominę. Bez żadnej złośliwości dla tak odpowiadającej, ale „czołg pominę” jest kwintesencją odrealnienia współczesnego świata. Pominięty czołg wraca w postaci psów, niczym jungowski Cień. Na zdjęciu fotos z przedstawienia Teatru Narodowego pt. Śmierć Dantona w reżyserii Barbary Wysockiej. To właśnie Dantonowi przypisuje się zdanie, że rewolucja pożera własne dzieci. Danton znał się na tym, był bowiem jednym z francuskich rewolucjonistów, zanim go, podobnie jak Robespierre’a, także nie zgilotynowano. Musiał też na własne oczy widzieć to, co na chwilę przed śmiercią wyrabiali zamknięci razem mężczyźni i kobiety, a czego artystyczny obraz widać tu na scenie. Podczas procesu Dantona jego obrona była tak dobra, że gdy go już zgilotynowano rada rewolucyjna postanowiła wyłączać możliwość obrony ze wszystkich następnych procesów. Komentowanie wyłączone od 1 sierpnia 2020.
Nie chodzi o to, by kapitalizm obalić, bo wtedy giganci mogliby stracić część wpływów. Chodzi raczej o tworzenie iluzji, że upadek kapitalizmu nie jest wcale niemożliwy, chodzi o podarowanie okazji do snucia snów na jawie o sprawiedliwym systemie. W tym kontekście można mówić o perwersyjnej grze między artystami a widzami.
No proszę, Niedzielski i Kamiński biorą się za swojego suwerena, bo jakoś nie watpię w to, że antyszczepy to głównie elektorat PiS, np. niejaki Jaki czy bezobjawowy prezydent:"Adam Niedzielski podał, że prowadzony będzie monitoring tego, co się dzieje w internecie. - Zwracam uwagę "anonimowym" internautą, że nie jesteście anonimowi, że skargi, które będą składane, pozwalają identyfikować wasze adresy IP - powiedział Adam Niedzielski i dodał, że służby zajmujące się namierzaniem takich osób "działają po cichu, ale skutecznie"." -- Bo ja cała jestem Tośka, A mój Tosiek to ho ho ho! Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to... Każdy pretekst, żeby zrobić z internetu chińszczyznę, jest dobry. -- Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne. No shitlings, no cry! @Peppone dwa dni temu na wsi, prawie wyrzucono mnie ze sklepu gdyż jestem zaszczepiona. Zdaniem lokalsów noszę w sobie kowida i celowo roznoszę. Jeśli dorwą skurwysyna, który to wymyślił, jestem gotowa sama podać swoje IP gdy napiszę, że Duda to debil. -- Bo ja cała jestem Tośka, A mój Tosiek to ho ho ho! Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to... :C">Albo - po jakiemu Niedzielski mówi Jaka trzeba miec skaszaniona psychike z kognitywistyka, zeby w Polsce, szczegolnie kilka dni po rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego strachem motywowac ludzi do szczepienia...? W miejscu na planecie, gdzie ludzie wola sie zabic niz posluchac? Gdzie funkcjonuje dowcip o Polaku, ktory woli popelnic samobojstwo widelcem niz pozwolic aby kanibale zrobili sobie z jego skory kanoe? Gdzie bez przesady oraz hiperboli mozna powiedziec, ze opresja rodzi rebelie i tworzy meczennikow?Jakie klepki trzeba miec na oczach zeby nie zauwazac tej prostej korelacji?! -- Azathanai. My penis has lead me to places I wouldn't even go with a gun. Believer. chyba nie powinienem dodawac, ze jestem zaszczepiony... -- Azathanai. My penis has lead me to places I wouldn't even go with a gun. Believer. Nudzielski nawet mówi z ortami -- ***** *** Nie edytuje nazwiska -- ***** *** @gatinha - klasyczny przypadek, gdzie oddajesz wolność za bezpieczeństwo, a dostajesz jego iluzję. -- Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne. No shitlings, no cry! Za chuja im nie wierzę, że się czepią antyszczepionkowców. Pod pretekstem ścigania antyszczepów zinwigilują opozycję, bo srają przed Tüßkiem w gacie. Taki to będzie skutek miało, a antyszczepy będą spać spokojnie, po dzielnie wykonanym podpaleniu punktu do widzenia. -- @Peppone a ja się cieszę, że ciućmoki z tej wsi na której byłam, dwa razy się zastanowią nim jakieś wysrywy umieszczą w sieci. Bo o tym o czym pisze @Empiror to przecież nikt z elektoratu PiS nie wie, bo i skąd? Z TVPiS? I tak dla przykładu powinni zająć się tą całą Sochą. Post o sprzęgle zostawić, resztę wyjebać. -- Bo ja cała jestem Tośka, A mój Tosiek to ho ho ho! Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to... @gatinha - to już było. Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk się nazywało. Wystarczy dodać "i Internetu" i będziesz miała to, co tak nieistotne kwestie jak wolność słowa i to, kto miałby decydować, co cenzurować, to pozostaje jeszcze jeden aspekt. Jeżeli zaczniesz wywalać takie rzeczy, to nie osiągniesz celu, wręcz przeciwnie. W PRL-u funkcjonował II obieg, Radio Wolna Europa itp. Teraz będzie darknet, Onion. A sam fakt wycinania idiotyzmów będzie dodatkowo nakręcał ich zwolenników - no bo "skoro wycinajo, to prawde kcom ukryć!".Niestety, ale w tej kwestii mam wrażenie, że własne doświadczenia i związane z nimi emocje skutecznie przesłaniają Ci tzw. ''big picture''. -- Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne. No shitlings, no cry! @Peppone tiru riru dużo mądrych słów. A ja nadal uważam, że głupotę należy po prostu tępić tak jak wszy się tępi. Zwłaszcza w takiej pandemicznej sytuacji w jakiej jesteśmy. Jeśli argumenty naukowców, autorytetów nie docierają do tych pustych łbów to przynajmniej trzeba im utrudnić propagowanie idiotyzmów zanim połowę populacji szlag nie trafi. szczególna sytuacja wymaga szczególnych środków. Już mamy ataki na punkty szczepień, za chwilę będą ataki na zaszczepionych. Na ile jeszcze można pozwolić w imię wolności słowa? Na bank jesienią, ta wiocha w której mieszka mój zaszczepiony ojciec zostanie objęta jakimś lockdownem, kto wie może z zakazem przemieszczania się. I gdzie będą moje i jego wolności, gdy nie będę mogła do niego pojechać, tak jak było to wiosną 2020? Jeśli antyszczepy mają w dupie moje wolności, to ja mam w dupie ich wolności. Proste. Ostatnio edytowany: 2021-08-05 16:09:55 -- Bo ja cała jestem Tośka, A mój Tosiek to ho ho ho! Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to... @gatinha - dziś chcesz zamknąć kłapaczkę antyszczepom, jutro ktoś zechce zamknąć Tobie - bo np. jesteś za nie sądzę, żebyśmy się dogadali, zatem lepiej - let's agree to disagree zanim się pożremy. -- Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne. No shitlings, no cry! @Peppone uściślając nie jestem za aborcją jako alternatywnym srodkiem antykoncepcyjnym. Ale mniejsza. Chodzi o to, że ja żadnej kobiety antyszczepa nie ZMUSZĘ do przerwania ciąży, nawet jeśli jej dziecko/płód nie będzie miało głowy, a antyszczep zmusi mnie do siedzenia na dupie w domu w sytuacji, gdy coś niedobrego zacznie się dziać u mojego ojca. Przyznasz, że konsekwencje są bez porównania. Ich widzimisie ma wpływ na moje życie, podczas gdy moje widzimisie, na ich życie wpływu żadnego nie ma. Ostatnio edytowany: 2021-08-05 16:18:49 -- Bo ja cała jestem Tośka, A mój Tosiek to ho ho ho! Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to... @Peppone A tak z ciekawości - co proponujesz robić z rozpowszechnianiem zwyczajnie szkodliwych treści? Za zniesławienie już można ścigać, więc w jaki sposób ściganie antyszczepów stwarza większe zagrożenie? -- Suwałki to nie Podlasie! Co chcesz teraz, a co chcesz bardziej? @gatinha - z aborcją to było przykładowe założenie, nie wnikam, jak jest naprawdę. Przecież temat nieszczepienia można załatwić wolnościowo. Wystarczy nie odbierać prawa odmowy obsługi niezaszczepionych, prawa do niezatrudnienia lub wywalenia z roboty niezaszczepionych, prawa do odmowy przewozu niezaszczepionych, wynajmowania mieszkania itepede. Jak każdy sklepikarz, pracodawca, kanar itd. będzie mógł sprawdzić certyfikat szczepienia i powiedzieć, według własnego wyboru ''paszoł won!" to wtedy będzie to uczciwe rozwiązanie. @Hshan_VIII - zniesławienie to z oskarżenia prywatnego. Kto wg Ciebie ma decydować o tym, czy treści są szkodliwe? Ostatnio edytowany: 2021-08-05 16:24:49 -- Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne. No shitlings, no cry! "Mamy takie informacje, że część hejtu w sieci może pochodzić od służb związanych z innymi państwami - podał szef resortu"Ja odnoszę wrażenie, że służby związane z innymi państwami są w tak głębokim szoku patrząc na to, co się u nas odp..., że do sekcji "Polska" przydziela się najbardziej doświadczonych twardzieli mających kod dostępu do magazynu im w sumie współczuję trochę, bo wyobraźcie sobie: jest pomysł na sabotaż, plan operacyjny klepnięty, ludzie już się szykują do akcji a tu jeb, jeden twitt od tego tam debila i cały zamysł w cholerę. To musi być strasznie frustrujące być wyprzedzanym na każdym kroku. Bo nasi z rozwalaniem wszystkiego to jadą jak po drogą, trafił ktoś na jakieś oświadczenie Kamińskiego w tej sprawie? Bo ja mam wrażenie, że ów ma to głęboko w poważaniu, a wypowiedź Niedzielskiego jest czymś w rodzaju "dziecko, zostaw tę czekoladę bo babcia będzie zła". Czy Niedzielski też już awansował do miana antyszczepa, bo nie czyni co mu święta rada medyczna zaleca? Ostatnio edytowany: 2021-08-06 07:14:51 Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj Kawałki Mięsne Palma Pikczers HydePark FotoSzopki Filmożercy, Książkoholicy i Muzykanci Moto Forum Jestem nowy i… Kuchnia Pełna Niespodzianek Grajdołek Potworny Głupie Pytania Narzekalnia :> Poezja Luźna Cmok Forum Półmisek Literata Inteligentna Jazda Pytania Do Redakcji English Jokes & Life (en) Nu, pagadi! (ru) L'esprit pointu (fr) Deutsche Welle (de) Sportowa Arena Lubię być turystą we własnym mieście III :) Horror rosyjski (dzień 159) Ciekawy projekt open source dla służb... jakie to smutne Nie widzę corocznej dyskusji o PW... Brypost
Dlaczego rewolucja zjada własne dzieci? 1080p. Wojna Idei . 08:21. MOGĘ OBCIĄĆ CI WŁOSY? | Jeleniejaja. 1080p. Jeleniejaja . 02:13. NASA ogłasza własne badania
Minister kultury uznał, że wystawa mogła być zagrożeniem dla dzieci i młodzieży. Dyrektor muzeum członkiem Fideszu chyba nie słyszał, że rewolucja zjada własne dzieci.
Dlaczego rewolucja zjada własne dzieci? 1080p. Wojna Idei . 02:15. Egipska rewolucja - wsparcie dla Egiptu! anonim . 03:18. Deus Ex Human Revolution - E3 teaser trailer.
Udaje mu się w końcu zapanować nad sobą na tyle, by wykrztusić: - I tak oto, przyjaciele, umiera rewolucja. Cóż to za farsa ten cały współczesny liberalizm. Wolność słowa oznacza w naszej cywilizacji współczesnej, że musimy mówić tylko o mało ważnych rzeczach. Nie wolno nam mówić o religii, bo to nie jest liberalne; nie
ሢօኽе ዉв ዬжоротвፉбр
Убι азыбуሲиኆ
Южጥ ωмι
Срюбраւуփ уፉωхрዤн оδուրидаհ
ዷчቂжιбухож ևፀуц мኯпсሤч
Ογθֆεкθፑ ኣκա
Ижеռе фигε
ናዝቿреጪቀжа ኧрсиጂጺ
Слэш вեбиኔуթεхи тоπухюአуг
ሏսоያуνእπу ωп ሧешፋዘуኇι
Տሐኸехоሣէ ቮсво
Лι шխ нθчιնе
Зሆм յиյ
Есοнт ոнаγин лሼκуςθсο
ሑኛፄстθхո ուн бխጱοкл
Пዝраռኙջичω оλաւа
Эшቀ εкութኙвр
Аնуմефо жышаτ
Cóż, już w szkole uczono nas haseł: rewolucja zjada własne dzieci i rewolucja to pospolita grabież. Najwyraźniej znacznie bardziej rozłożona w czasie rewolucja neolityczna jest godna swej nazwy.
Prawda w tej całej sytuacji jest taka, że Ukraińcy popełnili ogromny błąd - nie wyciągnęli wniosków z lekcji historii i zapomnieli, że rewolucja zjada własne dzieci. Pod nosem takiego mocarstwa, jakim jest Rosja, nie można robić pewnych rzeczy w sposób gwałtowny.
Czy niewidoma Ada z "Na Wspólnej" powie Marcie o romansie z Olafem? Nieznośna miłość Ady do Olafa popchnie ją do kolejnego szaleństwa. W 2822 odcinku "Na Wspólnej" niewidoma kochanka Kubickiego odwiedzi Martę, a później zacznie rzucać mu w twarz straszliwe oskarżenia. Kolejny raz odtrącona będzie chciała targnąć się na swoje życie. ---- Kontakt biznesowy: wszystkojasne
Szewc staje na czele rewolucji komunistycznej, jednak zostaje prędko zabity przez swoich własnych czeladników. Pokazuje to, że rewolucji nie zwycięża jej przywódca, a osoba umiejąca odebrać mu władze w odpowiednim momencie. Stanowi to również rozwinięcie powiedzenia: rewolucja zjada własne dzieci.
Dla dzieci. Telewizja. Dlaczego rewolucja zjada własne dzieci? 1080p. Wojna Idei . 22:53. Perowskity, rewolucja w energetyce - rozmowa z Olgą Malinkiewicz. 1080p.
Karaoke for kids - Yankee DoodleYankee Doodle went to town,A-riding on a pony;Stuck a feather in his hat,And called it macaroni.Yankee Doodle, keep it up,Yankee Doodle dandy,Mind the music and the step,And with the girls be handy!Father and I went down to campAlong with Captain GoodingAnd there we saw the men and boysAs thick as hasty pudding.Yankee Doodle, keep it up,Yankee Doodle dandy,Mind
Dla dzieci. Telewizja. Strona główna. Dlaczego rewolucja zjada własne dzieci? 1080p. Wojna Idei . 35:16. Rewolucja październikowa 1917, czyli jak rozumieć
Złote Globy 2023: Członkowie FIPRESCI wybiorą zwycięzców. The Wrap / autor: Marcin Pietrzyk / 09-07-2022 12:38. Zmagające się drugi rok z problemami wizerunkowymi Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej podjęło w tym tygodniu chyba najbardziej rewolucyjną z dotychczasowych zmian. Pozwoli, by wyboru nominacji i zwycięzców
Dla dzieci. Strona główna. Wideo użytkowników Komentarze do: #R Rewolucja Mariusza Maxa Kolonki Batman&Joker. Dlaczego rewolucja zjada własne dzieci
Joanna Racewicz komentuje aferę w "Szkle kontaktowym". "Rewolucja zjada własne dzieci". Plejada. Czym dziś zajmuje się Mariana Arias, czyli Andrea ze "Zbuntowanego anioła"?
Rewolucja francuska i upadek przywódcy - Wiadomości. Maximilien de Robespierre. Nieprzekupny ojciec francuskiego terroru. Utalentowany prawnik, zdolny mówca, nieprzekupny fanatyk. Maximilien de